Plenty. EMI Music Poland 2008

Marika
Plenty
WARNER MUSIC POLAND
2008.10.24
CD

1 Moje serce
2 Masz to
3 Pochwała naiwności / feat. Junior Stress, Ras Luta
4 So sure
5 Ile we mnie jest / feat. Junior Stress
6 Siła ognia JUNIORbWOY RMX
7 Funky so sure
8 Cieciowa
9 Tysiąc rzeczy
10 Lullaby for J
11 Wierzę w cuda / feat. Numer Raz
12 Just call
13 Stop
14 Here goes
15 Pieniądze połamane / feat. Fisz

  • Tysiąc rzeczy
    Mam tysiąc rzeczy
    których wcale nie potrzebuję
    W natłoku rzeczy gubię 
    coś co od dawna czuję
    Pytam się siebie czego 
    naprawdę mi brakuje
    Co czyni mnie mną właśnie…
    Chcę być tam 
    gdzie mogę być tylko sobą
    Chcę być tam 
    gdzie widzę sens moich działań
    Chcę być tam 
    gdzie prawda to wartość stała
    Tam gdzie słońce nad głową
    Chcę mieć 
    wolny wybór i wolną rękę
    Po swojemu bawić się dźwiękiem
    Wiedzieć
    że drogę znajdę wszędzie
    Nawet gdy drogi kręte
    Wciąż posuwać się do przodu
    gdy wiatr w oczy wieje
    Nie odcinać się od ludzi
    wiedzieć co się dzieje
    Pozbyć się tych głupich strachów
    z których Ty się śmiejesz
     
    Moje serce 
    jest pełne miłości,
    moje serce nie chowa urazy
    w swojej głowie zaprowadzam pokój
    ciepłem ciała chcę ciebie obdarzyć
    intelektu siła słabnie
    gdy mnie wzrokiem łowisz
    nie mam mocy
    która twoje zmysły oswobodzi
    spod uroku 
    kobiecego kształtu i zapachu
    ciężkie piżmo
    słodkie szepty
    prosto z serca kwiatu
    ja włożę sukienkę
    tę przenajlepszą 
    i makijażem ubiorę oczy
    a w ciało wetrę słodkie balsamy 
    dla ciebie będę królową nocy
    już po twym ciele 
    przechodzą dreszcze
    a tyle zdarzyć się może 
    jeszcze
    przed nami kosmos możliwości
    jestem naiwna, ufam miłości
     
    Stop 
    Po co tyle słów
    Mam sto pomysłów 
    na wnętrze 
    mojego umysłu
    Teraz cisza
    Zatrzymaj 
    niepotrzebny potok słów
    Nie mów lepiej już nic 
    Ja w głowie sobie sama poukładam
    radę dam
    Jeśli chce pójdę właśnie tam
    Ile jeszcze 
    chcesz powiedzieć słów,
    które mi mają w życiu pomóc 
    zdobywać profity
    A ja mieć wolę czas na chillout 
    i na płyty
    Ja dziękuję 
    ja postoję
    Ty zmian się obawiasz
    ja się ich nie boję
    Ty myślisz co będzie
    ja działam w afekcie
    Nie próbuj mnie zmieniać
    koniec tego wreszcie
     
    Pochwała naiwności
    Boję się chłodnego cynizmu,
    człowieka, który wszystko widział
    człowieka który wszystko wie
    ja wolę życie łykać 
    jak suchą bułę pelikan
    wolę wierzyć w dobre sny 
    i naiwnie ciągle ufać
    że większość ludzi dobrze życzy mi
    w to bardzo mocno wierzę
    chociaż się nie raz jeszcze sparzę 
    i z niejedną ścianą zderzę
    zanim obrosnę 
    tak jak większość 
    w grubą skórę
    chcę żeby wiara i emocje 
    brały górę
    chcę się życiem cieszyć
    nigdzie się nie spieszyć
    śmieszyć tych
    co zamiast żyć
    nonsensów rzędami 
    zapisują notesy 
    i świadomie decydować 
    jak chce żyć i kim chce być
    nie bój się
    ja widzę i czuję
    każdego dnia 
    wciąż się uczę jak żyć
    nie ja, nie ty
    spojrzymy kiedyś wstecz 
    czując do siebie wstyd
     
    Ile we mnie jest ciebie
    Ciągle szukam tej jednej drogi
    ale wcale nie ma łatwych dróg
    ciągle szukam właściwej metody
    tak naprawdę czekam na cud
    ile jeszcze we mnie jest siły
    ile wiary że w końcu zdarzy się
    ile nieba w sobie widzimy
    ile we mnie jest ciebie
    a w tobie mnie
    i dlaczego mimo wszystko 
    komplikuję sobie życie
    czemu skrywam wciąż przed tobą 
    to co pragnę ci wykrzyczeć
    czemu robię głupie błędy 
    mimo błędów świadomości
    czemu wikłam wszystko w sobie 
    zamiast wszystko to uprościć
    teraz zamknij mnie w swojej dłoni
    chcę się niebu w twych oczach pokłonić
    łagodnie połóż mi palec na ustach
    razem niepewność odpędzimy i strach
     
    Wierzę w cuda
    Wiem już coś o życiu,
    ale ciągle mało
    za mało żeby kogoś uczyć 
    tu czarno – tam biało,
    za mało żeby sobie wszystko 
    dobrze wytłumaczyć
    rozróżnić kiedy mówisz szczerze
    a kiedy kozaczysz.
    Słowa więzną gdzieś w gardle 
    bo wydają się głupie,
    myśli w głowie zemdlały
    żadnych nie znam już sztuczek.
    Od pewnego czasu 
    mocno wierzę w cuda
    że rzeczy szalone 
    potrafią się udać.
    I tak programowo 
    zakładam pozytywny obrót spraw,
    odrzucam strach, perspektyw brak 
    i nicniechcenie.
    Na lepsze może zmienić się 
    i ja to zmienię
    Miłość jak najmocniejszy narkotyk,
    podniebne loty – bilet to dotyk.
    Mam w oczach Ciebie, 
    poznasz mnie po tym
    nie chcę nic więcej.
    Wiem, że pragnę, że tęsknię
    gdy blisko nie jesteś
    chcę dla ciebie wszystkiego
    co dla ciebie najlepsze.
     
     
    Siła ognia
    Nie ma takiej rzeczy 
    której nie da się przeskoczyć,
    Spójrz prawdzie prosto w oczy 
    zobaczysz to
    Jeżeli mocno wierzysz,
    długo szukasz,
    bardzo pragniesz 
    dostaniesz to
    I nie ma takiej winy
    której nie da się odkupić,
    Nikt zły się nie urodził 
    nie wierz w to
    Jeżeli mocno wierzysz,
    długo szukasz,
    bardzo kochasz…
    Chcę siły ognia,
    By stawić opór światu 
    którym rządzi zbrodnia,
    Miłością najgorętszą 
    płonąć jak pochodnia,
    By stawić opór światu 
    którym rządzi zbrodnia,
    Mieć wiarę w ludzi 
    nawet kiedy błądzą co dnia
    Chcę siły ognia
    Jeżeli ciągle coś 
    przeszkadza ci i gryzie,
    Pokonaj wreszcie to 
    lub stań od tego wyżej.
    Jeżeli myślisz 
    że już nic ci nie pomoże,
    Rozejrzyj się dokoła 
    inni maja gorzej.
    I brnij do przodu mimo 
    wszelkich przeciwności losu,
    Pomagaj szczęściu, 
    nie załamuj się, co robić masz, rób.
    Ile upadniesz razy
    tyle razy się podniesiesz,
    Wsłuchaj się w słowa, dźwięki
    wszystko masz w zasięgu ręki.
    Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
    Którą z łatwością silny wiatr jak chce wygina.
    Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
    Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie.
    Panie, nie pozwól długo pozostawać mi w tym stanie,
    Wiem przeznaczone do spełnienia tutaj mam zadanie.
    Otwórz szeroko oczy, żebym mogla widzieć więcej,
    Rozśpiewaj moją dusze, rozpal ogniem serce.