Marta Kosakowska – 2015

Marika
Marta Kosakowska
WARNER MUSIC POLAND
2015.10.23
CD

1 A jeśli to ja / feat. Gooral
2 1000 lamp
3 Jak rozmawiać / feat. Skubas
4 Idę
5 Drugi dzień
6 Łodyżka
7 Niebieski ptak / feat. Grubson
8 Pakt
9 Trees / feat. Buslav
10 Tabletki / feat. Xxanaxx
11 A jeśli to ja BRK Remix
12 Tabletki BRK Remix

  • A jeśli to ja
    My, słabi ludzie
    trzaskamy drzwiami
    my, ciskamy w siebie słowami
    półgłówkami przezywamy się za nic
    świat obwiniamy cały
    że się cholernie tak czujemy sami.
    A jeśli to ja zlepić mam ten świat
    wystarczą mi dwie ręce
    a jeśli to my, Ty do środka wpuść
    nie trzeba nam nic więcej
    a jeśli to ja zlepić mam ten świat
    wystarczą mi dwie ręce
    a jeśli to my, Ty do środka wpuść mnie.
    Myślałeś: porozmawiam z nią jutro
    to będzie trwać krótko
    zgubiłeś gdzieś tę myśl
    teraz przekładasz z dnia na dzień
    jak śliwka w czekoladzie
    na razie toniesz w tym
    i pod warstwą cukru
    tam ukrywasz ból swój
    otwórz serce
    łagodnie połóż na dłoni
    jest taka siła
    której nie da się poskromić
    Miłość zabierze samotność
    Miłość, ona zabierze strach.
     
     
    1000 lamp
    Co mówić mam?
    tego nie da się wyrazić
    nic nie muszę Ci tłumaczyć
    i tak
    tysiące lamp
    świecą we mnie
    mimo mroku
    który ciągnął mnie
    kamieniem do dna
    nie wrócę tam
    ale mnie nie spuszczaj z oczu
    nie pozwalaj się oddalać
    bo ja
    kłopoty mam
    pielęgnuję swój niepokój
    zabierz go
    niewypowiedziane to
    ale ty to właśnie dom i…
    uwielbiam Cię
    biegnę do utraty tchu
    a Ty jesteś w każdym kroku
    uwielbiam Cię
    kiedy myślę
    że Cię znam
    Ty otwierasz nowy pokój
    uwielbiam Cię
    Twoje oczy
    na mój sen spoglądają
    koniec mroku
    uwielbiam Cię.
     
     
    Jak rozmawiać
    mam z nim
    kiedy słuchać nie chce
    ile na siebie brać win
    palec dać i rękę
    a kiedy zadam mu cios
    jak to dźwigać dalej
    jak się na miłość nawrócić
    do góry nogami
    wywrócić świat?
    Pytania w głowie krzyczą
    a ty zostawiasz mnie z nią
    z tajemnicą.
    Jak rozmawiać mam z nią
    kiedy słuchać nie chce
    jak buduje się dom
    komuś robi miejsce
    czy powtarzam znów błąd
    kiedy wgłąb uciekam
    czy spalić wioski, odjechać
    na sens i odpowiedź
    już żadną nie czekać
    Pytania w głowie krzyczą
    a ty zostawiasz mnie z nią
    z tajemnicą.
    Najpodobniejsi
    a tyle różnic
    na lepszy czas
    chcą zasłużyć.
     
     
    Idę
    Oblepia mnie pot
    i przydrożny kurz
    jak sukienka
    co ma idealny krój
    idę do Ciebie tak
    tyle krętych lat
    nie pamiętam
    skąd wyszłam.
    Wygrzeb mnie znowu
    ze śmietnika dna
    kiedy na nogach
    już nie mogę stać
    rozbierz
    umyj nakarm
    tyle szłam.
    Połóż mnie tu
    jak pieczęć na sercu
    między nas już
    nie wciśnie się nic
    odgarnij wstyd
    bo jak niesforna grzywka
    psuje mi oczy
    zasłania sny.
     
     
    Drugi dzień
    Jesteś moją czerwoną
    kartką w kalendarzu
    proszę
    nie znikaj
    jeszcze mnie nie wymazuj
    przepraszam
    muszę się uczyć
    wybaczać
    zapomnij
    jaki ze mnie drań
    Hej…
    to już prawie drugi dzień
    jak sroka w gnat
    w telefon tak gapię się
    i już prawie słyszę
    w zamku Twoją ręką
    przekręcany klucz
    proszę zrób to
    i świat się w tym momencie
    może zacznie znów.
    Śpijmy jak dzieci
    z podkulonymi nogami
    zwijajmy słowa
    łapczywie palmy je
    patrzmy bezwstydnie
    a wszystko
    co za nami
    niech tam zostanie
    zanim postradam sens.
    Potykam się o własne nogi
    byliśmy wczoraj tacy głupi
    jedno baran
    drugie łobuz
    został nadziei łyk
    że jutro do mnie wrócisz.
    Już prawie słyszę
    w zamku Twoją ręką
    przekręcany klucz
    proszę zrób to
    i świat się w tym momencie
    może zacznie znów.
     
     
    Łodyżka
    Złam mnie
    jak łodyżkę
    wyssij ze mnie sok
    adoruj żarliwie
    sprawy śpią
    już dawno
    rozwiń jak serwetkę
    i przyłóż do ust
    kochaj się ze mną
    słów zdmuchuj puch
    bądź ze mną
    we mnie
    bądź mną
    chociaż moment
    z dłoni nasz domek
    i patrz
    nie mamy lat
    noc – dzień
    dzień – noc
    i lubi nas czas
    noc – dzień
    dzień – noc
    czas kręci nam kółka
    z dymu i mgły
    i Ty to ja
    a ja to Ty.
     
     
    Niebieski ptak
    W okrągłych chowasz się słowach
    polujesz nocą jak sowa, od nowa
    a wcale nie jest za późno
    to najważniejsze ratować
    każdy dzień jest okazją
    kocham, jak nigdy wcześniej
    pierwszy raz Cię całuję
    czuję skórę i mięśnie
    widzę niebo, jak nigdy
    pierwszy raz widzę siebie
    dzień to nowy początek
    jak Ci to powiedzieć?
    Jak dym
    niebieski ptak
    ładny sen
    taki, co gonisz go za dnia.
    Mówisz że zawiódł Cię świat
    nie tak się umawialiście
    nie wiesz po co tu jesteś
    wolisz nie czuć, nie myśleć
    za trudne
    to nic, to taki czas
    zostaw wszystko i chodź
    urodzimy się jeszcze raz
    jak dym
    niebieski ptak
    ładny sen
    taki, co gonisz go za dnia
    nie uciekaj dłużej bo to tylko Ty
    nie uciekam dłużej bo to tylko ja.
     
     
    Pakt
    Ty przecież widzisz jak
    bez sensu się miotamy
    składamy zdania wspak
    pomagaj, bo bałagan
    nie umiem kochać tak
    prosto, jak mogłabym przecież
    zawieram z Tobą pakt
    najprzedziwniejszy na świecie.
    Dobrowolnie Tobie oddaję
    usta i oczy, dłonie i stopy.
    Niespokojne porzucam kraje
    wojna ustaje dzisiejszej nocy.
    Nie będę od ściany do ściany biec
    nie chcę się ślizgać
    od wczoraj do jutra
    rzecz w tym, co jest teraz.
    A teraz pozwól mi lecieć
    biegać jak umieją dzieci.
     
     
    Trees
     I’m here, you’re there, branches in a distant sphere
    and you remain so silent
    our roots in embrace drinking from the ancient lake
    no words, even stones try harder.
    Talk to me, I need to know
    where is the love that we were running for.
    Talk to me, the ground is dry
    so hard for both,
    we need to talk.
    I’m here, You’re there didn’t mean to cast this spell
    upon our leaves and flowers
    the clouds have come
    we suffer in a silent storm
    I’ m here, you’re there for hours
    Talk to me, I need to know
    where is the love that we were running for.
    Talk to me, the ground is dry
    so hard for both,
    we need to talk.
    Keep breaking my heart till it’s open
    keep breaking my heart till I learn to love.
    Keep breaking my heart till it’s open
    keep breaking my heart…
    I’m here, you’re there, branches in a distant sphere
    and you remain so silent.
     

    Tabletki
    Łykamy garściami te
    tabletki nasenne
    dropsy
    na miłość i ból
    bierzemy codziennie
    budujemy
    świat w liczbach
    zjadamy chleb
    o smaku mydła
    co to ma być?
    tak nie da się żyć
    dzisiaj odrzucam strach
    wreszcie rozwijam skrzydła
    to jest do Ciebie list
    uśmiechaj do mnie się
    i powiedz coś głupiego
    chodź będziemy gapić się
    na siebie albo w niebo
    kocham i nie muszę się tego bać
    spokojnie
    nie bój się
    nic nam nie zagraża
    nad nami
    łagodny błękitny pył
    i księżyca faza
    ukołysz serce
    bo drży
    jak trzepoczący wróbel
    rozluźnij mięśnie i sny
    to co za trudne
    to co za duże